Wiadomości - Aktualności
87 lat temu Armia Czerwona zaatakowała Polskę. 17 września 1939 roku rozpoczęła się sowiecka agresja
Dodał: Marta Data: 2026-09-17 10:22:13 (czytane: 2692)
17 września 1939 roku Polska otrzymała drugi, niezwykle bolesny cios. Gdy od ponad dwóch tygodni trwała już wojna z Niemcami, od wschodu granicę II Rzeczypospolitej przekroczyła Armia Czerwona. Związek Sowiecki zaatakował bez wypowiedzenia wojny, realizując wcześniejsze ustalenia z III Rzeszą. Dziś mija 87 lat od tamtych dramatycznych wydarzeń.
W nocy z 16 na 17 września, o godz. 3.00, ambasador Polski w Moskwie Wacław Grzybowski został wezwany do sowieckiego Ludowego Komisariatu Spraw Zagranicznych. Przedstawiono mu notę, w której władze ZSRS twierdziły, że państwo polskie przestało istnieć, a wkroczenie Armii Czerwonej ma służyć ochronie ludności zamieszkującej zachodnią Ukrainę i Białoruś. Polski ambasador odmówił przyjęcia dokumentu.
Było to uzasadnienie mające stworzyć pozory legalności dla przygotowanej wcześniej agresji. Jej polityczne podstawy zostały określone w tajnym protokole do paktu Ribbentrop-Mołotow, podpisanego 23 sierpnia 1939 roku przez III Rzeszę i Związek Sowiecki. Porozumienie wyznaczało strefy wpływów obu państw w Europie Środkowo-Wschodniej.
Źródło: Muzeum Historii Polski - Wkroczenie wojsk sowieckich do Polski, 17 września 1939 (Wikimedia Commons)
Potężne siły ruszyły na Polskę
Nad ranem Armia Czerwona przekroczyła wschodnią granicę II Rzeczypospolitej. Według danych IPN w agresji uczestniczyło około 620 tys. sowieckich żołnierzy, wspieranych przez około 4700 czołgów i 3300 samolotów. Pierwszymi celami stały się strażnice Korpusu Ochrony Pogranicza.
Polska znajdowała się wówczas w niezwykle trudnym położeniu. Od 1 września trwała wojna z Niemcami, a większość polskich sił była zaangażowana na froncie zachodnim. Na wschodzie pozostały przede wszystkim oddziały Korpusu Ochrony Pogranicza oraz inne, znacznie słabsze jednostki.
Wieczorem 17 września marszałek Edward Rydz-Śmigły nakazał wycofywanie oddziałów w kierunku Rumunii i Węgier oraz unikanie walk z Sowietami, z wyjątkiem sytuacji, gdy Armia Czerwona zaatakuje lub podejmie próbę rozbrojenia polskich żołnierzy.
Mimo ogromnej przewagi przeciwnika w wielu miejscach podjęto walkę. Do historii przeszła m.in. obrona Grodna oraz starcia pod Szackiem. Polscy żołnierze walczyli również w wielu innych miejscowościach i rejonach wschodniej części kraju.
Polska znalazła się między dwoma agresorami
Sowiecki atak radykalnie pogorszył położenie II Rzeczypospolitej. Polska musiała mierzyć się jednocześnie z agresją III Rzeszy od zachodu i Związku Sowieckiego od wschodu. Walki trwały jednak nadal. Warszawa skapitulowała 28 września, Hel bronił się do 2 października, a ostatnia duża bitwa kampanii 1939 roku zakończyła się pod Kockiem 6 października.
17 września był jednocześnie początkiem sowieckiej okupacji wschodnich ziem Rzeczypospolitej. Rozpoczęły się represje wobec polskich żołnierzy, funkcjonariuszy państwowych i przedstawicieli elit, a później także masowe deportacje ludności w głąb Związku Sowieckiego. Jednym z najtragiczniejszych następstw sowieckiej polityki wobec obywateli Polski stała się zbrodnia katyńska w 1940 roku.
17 września - data, o której pamiętamy
Mija 87 lat od sowieckiej agresji na Polskę. 17 września przypomina o państwie, które w 1939 roku znalazło się pomiędzy dwoma agresorami, ale także o losach ludzi, którzy bronili kraju, trafili do niewoli, zostali deportowani lub stali się ofiarami sowieckiego terroru.
To jedna z najtragiczniejszych dat w historii Polski XX wieku - symbol początku okupacji wschodnich ziem II Rzeczypospolitej i dramatu setek tysięcy jej mieszkańców.
Tagi: agresja Rosji 17 września II wojna światowa Ribbentrop-Mołotow
Komentarze (0)
Uwaga: Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii. Za wypowiedzi naruszające prawo lub chronione prawem dobra osób trzecich grozi odpowiedzialność karna lub cywilna. IP Twojego komputera: 18.97.14.90




